
Po trzech wygranych dość wysoko meczach wydawało się, że wygranie kolejnego będzie dla GKS-u tylko formalnością. Najwyraźniej tak też myśleli tyscy hokeiści. Po zwycięstwach nastąpiła seria trzech kompromitujących porażek. Tyszanie nagle zapomnieli jak się gra. Głupie faule, niedbałość i błędy w obronie połaczone ze słabą skutecznością strzelecką i dobrą dyspozycją bramkarza Stoczniowca doprowadziły do tego, że teoretycznie dużo słabszy Stoczniowiec zdołał wyrównać stan rywalizacji.
W piątek 9 marca na lodowisku w Tychach czeka nas kolejna, tym razem już ostatnia, odsłoda rywalizacji GKS-u Tychy ze Stoczniowcem. Niezależnie od wyniku mecz wyłoni finalistę. W dugiej parze nadal toczy się rywalizacja między Cracovią i Podhalem, wynik rywalizacji 3:3.
GKS Tychy - Stoczniowiec Gdańsk
23.02.2007 (piątek) GKS Tychy - Stoczniowiec Gdańsk 8:3 (0:2,4:0,4:1)
25.02.2007 (niedziela) Stoczniowiec Gdańsk - GKS Tychy 1:5 (0:2,0:3,1:0)
27.02.2007 (wtorek) GKS Tychy - Stoczniowiec Gdańsk 1:8 (0:0,4:1,4:0)
02.03.2007 (piątek) Stoczniowiec Gdańsk - GKS Tychy 7:2 (1:1,4:1,2:0)
04.03.2007 (niedziela) GKS Tychy - Stoczniowiec Gdańsk 2:3 (1:0,1:2,0:0,dogr.0:1)
06.03.2007 (wtorek) Stoczniowiec Gdańsk - GKS Tychy 3:2 (1:0,0:0,2:2)
09.03.2007 (piątek) godz. 20.00 GKS Tychy - Stoczniowiec Gdańsk
Wynik rywalizacji play-off 3:3